Karczma Bielsko - Witamy

Witamy na stronie naszej karczmy położonej w Beskidach przy głównej drodze na Żywiec. Oferujemy tradycyjna kuchnię regionalną, organizujemy wesela, imprezy integracyjne, andrzejki, sylwester, komunie oraz oferujemy naszym gościom noclegi.

Zapraszamy do naszej karczmy!

A my tu hej!

Beskidy to kraina bardzo licznych szlaków górskich, które latem przyciągają ludzi do pieszych górskich wędrówek, a zimą do narciarskich szaleństw na stokach. Region, który wiosną daje świeże tchnienie źródłom licznych strumieni, a jesienią napełnia oko pełną paletą kolorów różnorodnego drzewostanu. Kraina górali, którzy nie tylko potrafią żyć i wzajemnie wspierać się w trudach życia codziennego, ale także znaleźć czas na wspólną zabawę i radosne ucztowanie. U podnóża gór, Klimczoka i Szyndzielni leży stolica Podbeskidzia, Bielsko-Biała. Karczma Beskidzka została zbudowana od podstaw, zgodnie ze starą sztuką ciesielską. Przytulne wnętrze, przyjemne ciepło kominka i domowy klimat zachęcają do biesiadowania.

Wesela bielsko

Przygotowania do ślubu i organizacja wesela to nie błaha sprawa. Zakochana para siada z kartką papieru, przed laptopem z kawą i ciastkami czy też drinkiem, notując jednocześnie wszystko to, jak wyobraża sobie najważniejszy dzień swojego życia. Sprzeczki, zażarte kłótnie, podkręcone kofeiną lub alkoholem są nieodłącznym elementem każdego planowania – a zwłaszcza ślubów, wesel. Z triumfem dzierżąc rozpisany na kartce plan działania, nie pozostaje nic innego jak przystąpić do fazy realizacji, ale żeby w połowie drogi odkryć, że wszystko jest całkowicie odwrotnie, niż miało być to niejedna rozpiska scenariusza na całkiem niezły dramat. Z parą narzeczonych w roli głównej, gdzie tło stanowią wściekli rodzice. Istnieje bardzo wiele kwestii – zarówno po stronie pana młodego jak i panny młodej – które wymagają jednak wspólnego i energicznego zaangażowania.

Kilka lat temu nie było do pomyślenia, aby organizację wszystkich podstawowych elementów wesela powierzać jednej firmie. Zawsze istniały i istnieją alternatywy, chociażby pod postacią czyjejś rady, polecenia jakiejś osoby np. fotografa. Dziś wygodę i komfort zapewniają firmy zajmujące się organizacją pod przysłowiowym „od A do Z”, angażując tylko od czasu do czasu parę narzeczeństwa co do wyboru lokalizacji oraz wystroju sali weselnej. Przy bezpośrednim kontakcie z przedstawicielami firmy mamy okazję zapoznać się z planami strategicznymi – zrealizowanymi i przyszłościowymi - w charakterze ulotek, kolaży zdjęć lub też opasłych ksiąg, oprawionych w wysokiej jakości imitację skóry. Po przekartkowaniu takich materiałów, opatrzonych napisem „Zaufali nam” czasami aż ciśnie się sama na myśl odpowiedz, że jednak zdecydowanie więcej wydaje się na powierzchowność, aniżeli właściwą zawartość, która wskazałaby fachowość i rozeznanie w temacie danej firmy. Z drugiej jednak strony rynek pełen jest informacji o mniej lub bardziej spektakularnych sukcesach i problemach firm, z upadłością na karku. Często w takich sytuacjach człowiek analizuje i wysnuwa wniosek, że tak naprawdę główną przyczyną słabej organizacji wesel jest brak konkretnej wizji tego, co i jak chce się robić. Mówi się, że dla branży ślubno-weselnej nastały ciężkie czasy. Wpływ na to może mieć recesja, przedłużający się czas otrzymywania należności od klientów takich usług (lub odwrotnie) albo coraz trudniejszy rynek. Istnieje w tym wiele racji, aczkolwiek wysnuwa się na plan pierwszy usprawiedliwianie braku koncepcji czy też pomysłu na elastyczny model zarządzania z równoczesnym dostosowaniem firmy do otoczenia. Inaczej będzie to wyglądać na Pomorzu, Podhalu, a inaczej np. w Bielsku-Białej. Jak Polska długa i szeroka, tak wszyscy starają się być najlepsi, jednocześnie upodabniając się do siebie. W takim przypadku będzie wtedy decydować wyłącznie cena, tzw. konkurencyjna konwergencja staje się dominującym zjawiskiem na rynku firm usługowych tj. firmy ubezpieczeniowe, turystyka, catering ślubno-weselny. Wymienione przykłady branż stają się często monolityczne, ponieważ bardzo trudno wskazać jednoznaczne, wyróżniające się czy precyzyjnie pozycjonowane oferty. A wtedy potencjalni klienci szukają wyłącznie niższej ceny. Niezależnie od tego, jak wystawne przyjęcie weselne ma zostać zrealizowane, budżet zawsze będzie pewnym ograniczeniem. Czy na wesele przeznaczy się dziesięć czy sto tysięcy, zawsze trzeba się pilnować, żeby się w tej kwocie zmieścić. Ustalenie od początku kwoty, jaką sami możemy przeznaczyć na wesele, a ile są w stanie wyłożyć rodzice to wstępny, podstawowy krok w planowaniu wesela. Około połowę budżetu pochłania wynajem sali oraz catering, natomiast resztę zwykle przeznacza się na stroje osobiste, fotografa, zespół muzyczny albo didżeja, kwiaty i dekoracje, zaproszenia i temu podobne drobiazgi. Jeśli trzeba zapewnić gościom transport np. z kościoła do sali weselnej oraz noclegi, trzeba te koszty dodatkowo skalkulować. Jeśli chcemy zrobić coś wyjątkowego, to należy uwzględnić koszty planowanych atrakcji dla gości np. pokaz sztucznych ogni. W dobrym rozrachunku pozostawienie drobnej kwoty na niespodziewane wydatki opłaci się w postaci mniej skołatanych nerwów.

Tradycyjne polskie wesele trwa do białego rana i rzadko kiedy odbywa się bez alkoholu. Przytaczając myśl Jana Himilsbacha – aktora i pisarza - o alkoholu, cytując go: „Picie wódki to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości” nie da się wyprzeć z myśli wydarzeń z powieści „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Po czasie czar pryska jak bańka mydlana, wypełniona beztroską zabawą czy też wzniosłymi ideami, pozostawiając kaca fizyczno moralnego. Wesele to przede wszystkim dzień w blasku jupiterów dla pary młodej. To oni decydują się na to, czy chcą mieć na swoim weselu alkohol i w jakich ilościach. Jeśli w ogóle dojdzie do zakupu, ale niezależnie od tego ile i w jakich rodzajach trunków będzie się podtrzymywać atmosferę wesela, to zamówienie powinno być wystarczające, bo dla niektórych będzie to pewnie za mało, dla innych zaś o wiele za dużo. Przyjęło się, że na wesele trzeba kupić około pół litra wódki na osobę. Oczywiście nie każdy tyle wypije, ale z pewnością znajdą się osoby, które tą średnią znacząco zawyżą. Najlepszy wybór to czysta wódka, która musi być zawsze zimna, a mniejsze butelki po prostu opróżniane są szybciej - zanim alkohol w nich zdąży się ocieplić. Z półlitrówek też łatwiej jest trafić do kieliszka, ponieważ są lżejsze i bardziej poręczne. Warto zadbać też o inne rodzaje alkoholi. Białe i czerwone wina muszą się znaleźć na weselnych stołach, gdyż są uniwersalne. Na weselu najlepiej sprawdzają się wina półsłodkie i półwytrawne, które powinny zadowolić nawet wybrednych oraz osoby nie tolerujące mocniejszych alkoholi. Jeżeli decyzja zapadnie, że wesele odbędzie się bez napojów wyskokowych, to należy uprzedzić o tym wcześniej gości - najlepiej dołączając odpowiednią informację do rozsyłanych zaproszeń. Jeśli swoim gościom zapewni się wiele innych atrakcji i zadba się o to, żeby dobrze czuli się na weselu, brak alkoholu na pewno nie będzie jedynym, co z niego zapamiętają. Za to szansa, że w ogóle coś zapamiętają, znacząco wzrośnie.

Wybór pierwszego tańca na nasz najważniejszy dzień we wspólnym życiu to początek, do zabawy, która jest okazją do integracji rodzin. Pierwszy blok muzyczny jest równie ważny jak pierwszy taniec. Stwarza właściwy nastrój do dalszej zabawy i daje możliwość wyczucia preferencji muzycznych gości. Okazuje się często, że to co mówią o potrzebach muzycznych państwo młodzi, rozmija się często z rzeczywistością na parkiecie. Rola zespołu czy prezentera, to szybkie wyczucie muzycznych potrzeb i oczekiwań i dostosowanie się do nich. Zasady grania muzyki przez zespoły muzyczne i didżejów często nie mają oparcia w żadnym kodeksie zasad i utwory dobierane są na zasadzie przypadku. Gustowny i szykowny walc, a później chaotyczny i szalony rock&roll – dobre połączenie, ale zważywszy na różnych gości imprezy, należy uwzględnić również muzykę podchodzącą pod hip-hop albo pogranicza r'n'b. Wyraz dobrego smaku i muzycznego pomyślunku w wykonaniu osób prowadzących zabawę to połączenie utworów nie tylko spójnych jeżeli chodzi o tempo, ale także o prezentowane teksty. Wychodzi tutaj znajomość  utworów i wiedza o czym traktują (zwłaszcza jeśli chodzi anglojęzyczne piosenki). Głębokim nietaktem ze strony didżeja byłoby po kawałku „100 lat” duetu Kayah i Bregovic’a puścić przez głośniki piosenkę „Windę do nieba” zespołu 2 plus 1m, która traktuje o wyraźnej niechęci do wyjścia za mąż przez panią młodą za osobę, z którą idzie do ołtarza. Nic dodać, nic ująć – absurdalność sytuacji ma wszelakie oblicze i warto przed zatrudnieniem takiej osoby zasięgnąć informacji z różnych źródeł. Dobra muzyka na wesele to nie taka, której młodzi słuchają, gdy są sami, albo przy której bawią się w klubach, ale taka przy której wszyscy goście mogą się bawić, czuć swobodnie oraz rozmawiać. Tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia, czy zatrudni się zespół weselny, didżeja czy kogoś innego. Nic się też nie stanie, jeśli o muzykę zadba się we własnym interesie, czyli w oparciu o przygotowaną wcześniej listę utworów, odtwarzanych np. z laptopa. Większość firm świadczących usługi preferują na pierwsze godziny imprezy zatrudnić profesjonalnych muzyków, którzy stworzą niezapomniany, romantyczny nastrój, a potem pozostaje później tylko odtwarzanie z płyty muzyki tanecznej. Po kilku głębszych człowiek nie zwraca aż tak bacznej uwagi na to, co sączy się z głośników.

Impreza weselna oscylująca w dużą ilość atrakcji, czy też w małą nie może się obejść bez fotografa. Zdjęcia ze ślubu i z wesela to z pewnością jedna z najcenniejszych pamiątek każdej rodziny. Tu po prostu nie ma miejsca na kompromisy i trzeba zatrudnić fachowca z krwi i kości. Przeglądając portfolio fotografa (prywatnego, czy też zatrudnionego w większej firmie) wypada poprosić o zdjęcia z ostatniego obsługiwanego przez fotografa ślubu czy wesela, a nie tylko wybrane oraz narzucone poniekąd przez niego tzw. „the best of”. Zwróćcie uwagę na sprzęt, jakim dysponuje - dobry aparat, obiektywy i lampy są tu co najmniej tak samo ważne, jak i sam fotograf, dobitnie świadczą też o jego profesjonalizmie i doświadczeniu (lub niestety jego braku). Fotografia ślubna rządzi się swoimi prawami, bo o ile zdjęcia pozowane (sesja narzeczeńska, zdjęcia ślubne w plenerze) można sobie zaplanować, przygotować i próbować aż do skutku, aby osiągnąć upragniony rezultat, o tyle na zdjęcia z ceremonii ślubnej i z wesela dostaje się tylko jedną szansę. Fotograf wtedy jest jak saper – pomyli się raz i następuje definitywny koniec. Wymówki, że było za ciemno, albo że ciocia się rozmazała, a szwagier szalał na parkiecie zbyt szybko staną się podstawą do roszczeń o częściowy lub nawet całkowity zwrot kosztów. Każdemu zależy na tym, aby uniknąć zdjęć poruszonych, żeby uzyskać jednak te inne, poruszające. A czym byłoby wesele bez odpowiedniego miejsca? Wybór sali weselnej nigdy nie jest prosty. Aby zarezerwować salę, która naprawdę nam się podoba, trzeba zacząć poszukiwania kilkanaście miesięcy wcześniej, ponieważ na te najbardziej prestiżowe tzn. w dobrej cenie z dobrym zapleczem i kuchnią są non stop oblegane i ciężko uzyskać jakiś rozsądny termin. Kierowanie się tylko opiniami w sieci Internet jest błędem, bo większość z nich jest po prostu pisana na zamówienie. Popytanie znajomych nie zaszkodzi, ale brać należy pod uwagę wyłącznie swoje potrzeby, mogące być całkiem inne od ich zachcianek. Wpływ na wystrój i catering ma nie bagatelne znaczenie, co wiąże się z zadbaniem o dekorację sali. Klimatyzacja będzie niezbędna przy wysokich temperaturach na zewnątrz, a o temperaturę w środku najlepiej zadbać, pytając szczegółowo o zachowanie obsługi. Grymaszący kelnerzy i gburowaty kucharz są niemile widziani na weselu, bo mogą napsuć krwi lub – co gorsze – potrawę niejednemu gościowi.

Zanim spisze się wszystko na kartce, czego chcemy od tego najważniejszego dnia, zadajmy sobie pytanie, czego nie chcemy. Nasze rozmowy z partnerem/partnerką życia powinny być merytoryczne na temat naszych osobistych preferencji. Powinno się zaczerpnąć informacji ze wszelkich możliwych źródeł na temat największych absurdów wesel. Mogą to być wydarzenia z autopsji, od znajomych lub programy im poświęcone, po częstokroć powtarzane na różnych kanałach telewizyjnych. Gdy uzbroimy się w cierpliwość i wiedzę, przeciwności i problemy wyparują jak kamfora, a nasze święto miłości nabierze prawidłowego kolorytu.